Światełko w tunelu.

Okej, skończyłam na tym, że postanowiliśmy wyjechać za granicę. Jednak nie było tak wszystko pięknie ładnie jak nam się wydawało. Mieliśmy przed oczami wizję, że po prostu się pakujemy i razem jedziemy do pracy. Mieliśmy świadomość, że nie znamy języka ale powiedzieliśmy sobie, że damy rade – razem. Plany jednak się zmieniły a wręcz obróciły o 180 stopni. Mój chłopak dostał propozycję nie do odrzucenia. Ojciec załatwił mu pracę i szkołę jednocześnie. Dostał możliwość uczenia się języka i pracowania. Super co nie? Ale nie dla mnie. Oznaczało to naszą rozłąkę. Na ten okres, czyli 9 miesięcy Mój facet miał mieszkać u ojca i się uczyć a ja co? Wrócić do rodzinnego miasteczka – dziury. Najpierw byłam załamana jak to usłyszałam. Totalnie. Nigdy nie wyobrażałam sobie związku na odległość a tym bardziej powrotu do domu i miasteczka bez przyszłości. Jednak wiedziałam, że to jest szansa dla Nas, że jeśli to przetrwamy to przetrwamy już wszystko. Zaczęłam sobie tłumaczyć, że zleci bardzo szybko, że pójdę gdzieś do pracy, gdziekolwiek i coś sobie odłożę skoro będę mieszkała z rodzicami. Wysyłałam i roznosiłam CV gdzie tylko była jakaś propozycja, po miesiącu się poddałam. Wszystko standardowo poszło po znajomości, a że ja takowych nie posiadałam to finalnie nie dostałam się nigdzie. Dodam, że moja mama też nie pracowała. Siedziałyśmy we dwie w domu i szlag jasny nas trafiał, bo nie miałyśmy co ze sobą zrobić. Niektórzy myślą, że siedzenie w domu jest super, ma się czas na wszystko itd. Zapewniam Was, że tak nie jest! Jest fajnie przez krótki okres czasu. Potem człowiek nie ma co ze sobą zrobić, po co wstawać, po co się ubierać, po co wychodzić. I tak to się kręci. Nie ma się pieniędzy, nie można się nigdzie ruszyć. Brak pracy to najgorsze przekleństwo ludzkości. Tak czy siak przede mną było jeszcze 8 długich miesięcy czekania, bez kasy, bez niczego. Nie wyobrażałam sobie tego. Jakby tego było mało mój facet siedział za granicą, znajomych zbytnio nie miałam. Tylko od zawsze jedną przyjaciółkę i nikogo więcej. Więc siedzenie w domu totalne się zapowiadało, ciągnący się czas itd. Postanowiłyśmy z mamą, że musimy coś z tym zrobić, że tak nie może być. Po długich rozmowach, debatach, wahaniach postanowiłyśmy, że otworzymy własny interes. To było jedyne rozwiązanie aby ruszyć na przód.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s